GRIP: Combat Racing to futurystyczna gra wyścigowa będąca duchowym spadkobiercą popularnej na początku lat 2000 gry Rollcage.
Oficjalny trailer
Fabuła
Gracz ląduje w świecie przyszłości, gdzie siada za kierownicą ultraszybkich pojazdów i staje w szranki w brutalnych zawodach. Zawody te sięgają historią do XXI wieku, w którym organizowano nielegalne wyścigi miejskie. Rosnąca popularność tej wątpliwej dyscypliny doprowadziła do swoistego wyścigu zbrojeń - kierowcy nie tylko ulepszali swoje pojazdy, ale też wyposażali je w coraz to bardziej wymyślną broń.
Władze początkowo próbowały ścigać kierowców i delegalizować wyścigi, jednak na skutek oporu postanowiono je zalegalizować i organizować transmisje telewizyjne z kolejnych zmagań.
Dzięki temu kierowcy mogą zarabiać i inwestować pieniądze w kolejne ulepszenia.
Mechanika
Gracz bierze udział w turnieju rozgrywanym na czterech planetach, w tym na 23 arenach. Te są całkiem zróżnicowane, pozwalając obejrzeć lodowe etapy lub sunąć ulicami miast. W trakcie wyścigu można skorzystać ze wspomnianej broni, takiej jak tarcze, pociski, turbodoładowania czy inne.
W trakcie wyścigu obcujemy nie tylko z ogromnymi prędkościami, ale także ze zmienną grawitacją, zakręconymi trasami, które pozwalają nam jeździć po suficie.
?Ciekawostka: Chociaż GRIP: Combat Racing jest duchowym spadkobiercą Rollcage to wielu pracowników pracowało także nad oryginałem!
Z punktu widzenia kolekcjonera
Chociaż gra zdobyła przychylność graczy i krytyków, nie zapisała się w pamięci jak właśnie pamiętny Rollcage. Narzekano na ubogą oprawę graficzną, wkradający się chaos w wyścigach czy ubogi tryb kariery. Na pewno jest to ciekawa pozycja dla fanów oryginału. Jeśli ktoś jednak nie darzy Rollcage sentymentem, to i GRIP: Combat Racing może sobie odpuścić.
